Amnezja (Mateusz Kościk)
rozdział I
Mike spał dziś nie spokojnie, wstał o trzeciej w nocy, czuł się dziwnie, był roztrzęsiony. Obudził się przestraszony, cały spocony, jego trzypiętrowy dom wydawał mu się obcy, zapomniał co mu się przyśniło, że tak nagle się wybudził, dawno mu się to nie przytrafiło, nie wiedział czy się bać, czy to tylko jeden z wielu koszmarów. Musiał jakoś odreagować. Założył szlafrok i zszedł na dół, nie miał dużo schodzenia, mimo, że jego dom był wielopiętrowy sypialnie umiejscowił sobie na pierwszym piętrze. Odgrzał wczorajszą kolację, zaparzył herbatę. Był zmęczony, jakby skacowany.
Na dworzu była szalała wichura,- deszcz, pioruny, grzmoty,- to tylko potęgowało strach, który rodził się w Mike'u. W powietrzu dało się czuć nastrój grozy panującej w jego mieszkaniu, ta noc po prostu nie mogła być taka jak inne noce, czuł to. Żarówka zaczęła "mrugać" lodówka przestała chodzić. Poszedł szukać świecy. Przeglądał szafkę po szafce - Przecież tu gdzieś były !- pomyślał w głos.
W końcu znalazł. Zapalił parę świeczek i ustawił na stole w kuchni.
dalszą część będę dodawał na dniach :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz